23 lipca 2012

Wystwa w Cieszynie :)

W ten weekend tak jak już pisałam wybraliśmy się na wystawę do Cieszyna :) 
no i....
wróciliśmy szczęśliwi i zadowoleni :)
Nasze koty prezentowały się cuuuudnie :) 
A oceniono je następująco :
Sobota:
Watson Felis Fabularis*PL - Ex1, CAC
Vanilia z Alinatu*PL - Ex2
Amelka mikomal*PL - Ex1
Niedziela:
Watson Felis Fabularis*PL - Ex1, CAC
Vanilia z Alinatu*PL - Ex2
Arielka mikomal*PL - Ex1, BIV TOTAL, NOM BIS !!!! 
 Jestem szalenie dumna z moich kudłatych łobuzów :) 
A szczególnie miło zaskoczyła mnie Arielka :)
Ogólnie było mi strasznie miło słuchać o kociakach z mojej hodowli tyle fajnych rzeczy!!!
Wystawę zaliczmy do udanych! 
Ponadto była fajnie zorganizowana i spotkaliśmy fajnych ludzi :) 

Kilka zdjęć :) 

























Wróciliśmy padnięci, choć koty raczej nie :) 
ale opłaciło się :)
Dziękujemy Monice za towarzystwo :) 
 

18 lipca 2012

Panna Pięknotka :)

Panna Pięknotka czyli Lilianna w roli głównej :)








:)
Misowe koty, czyli Maniek i Lilka <3 







:)

Kąpiel :)

Łoś szczurowaty w kąpieli :) 




a tak wyglądał przed :) 


Łysol :) 
ale kochany, no chyba że się go kąpie to trochę mniej :)

Kociska :)

Mimo, że tutaj cichutko to.... u nas się troszkę dzieje :) 
Jedne kociska nam pięknieją :) 
Ale sami oceńcie :)

na początek Lilka :) <3 











Arielcia, z którą niedługo przyjdzie nam się pożegnać....
co nie będzie łatwe, bo to cuuuudowna panienka :) <3 



A inne  coś łysieją :) 
Choć mimo to są cudne :)
Dla przykładu zaspana Diducha kochana <3 


No i Maniucha, który czy to ma futro czy je gubi wygląda tak samo uroczo :) 


 Pogody sprawiły, iż Maniek zdecydował się na powrót do domu z działki :)

A tak w ogóle to u nas.... trwa szykowanie do wystawy :)
W ten weekend wyruszamy do Cieszyna :)

7 lipca 2012

Kociambry :)

Najpierw kot NINJA, czyli... Arielka :) <3 


I to zdziwienie Amelki :) 

Maniek jak co roku wyprowadził się z nami na działkę i ... ponownie zakochał w Mikumbie :) 



A taki oto prezent moje kociaste mi zafundowały na poprawę humoru :)



Jako, że ten kwiatek lądował na ziemi średnio raz w tygodniu, a ostatnio co 2 dni.... to...
po prostu został oddany...
I tym oto sposobem moje koty zdecydowały, że nie będzie żywych kwiatków....
Zostały jeszcze tylko 3 fiołki na parapecie w kuchni... które raczej za długo nie pożyją... 
bo zostają systematycznie zjadane...
no ale cóż poradzić ?


Albert :)

Moje małe mikomalątko- Albert :) już nie jest takie małe :)
Rośnie i pięknieje chłopaczysko :)
Po malutku się futrzy :)
no i.... rozrabia Basi :)
Bardzo ruchliwa z niego bestia dlatego tylko jedno zdjęcie :)
z przyjaciółką Kiki :)



Basiu pięknie dziękujemy za zdjęcie :)

Lilianna :)

Panna Lilianna wciąż nam pięknieje :) 






Moja Panna Pięknotka :)